 |
StarCraft RPG autorska gra fabularna
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
MARO Królowa

Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 320 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 1:13 am Temat postu: |
|
|
| allan_wei napisał: |
Robale w kosmosie? Nie, to bez sensu! Wiecie, jak twardy pancerz musiałyby mieć?W kosmosie nie ma tarcia, więc materia może nabierać wielkich prędkości, a dla przykładu materia, np. skała o wielkości kostki k10, a nawet mniejsza, w kosmosie mogłaby z łatwością przebić dzisiejsze skafandry kosmiczne.
A poza tym każda rasa powinna mieć jakieś wyjątkowe ułomności, u Zergów na przykład byłoby to, że w kosmosie poruszać się mogą tylko we wnętrzu Behemotów. W ten sposób można by zbalansować każdą rasę. |
Po coś nadświadomość stworzyła mutalisku, guardiany, ovelordy... dlatego nie widze w tym nic bezsensownego.
A to co mówisz, jest prawdą. Ale zergowie mając do syspozycji szeroki wybór DNA jaki wcieliły do swojego roju, że i na to znalazły swój sposób.
Dla przykładu.
W głębinach morskich żyją sobie takie rybki, świecą sobie w ciemności, zjadają inne rybki. Ciśnienie jakie tam panuje zgniotło by każdy okręt podwodny jaki istnieje w dzisiejszych czasach. A te małe, delikatne rybki pływają tam bez żadnego problemu.
Zasada jest prosta, że dla natury nie ma rzeczy niemożliwych i na wszystko znajdzie sposób. A dodając do teko możliwości Zergów, gdzie można wybrać odpowiednie cechy i tworzyć jednostki odpowiednio przystosowane do każdych warunków, to jest właśnie prawdziwą potegą Zergów.
A tak na marginesie, ZERGOWIE nie są poprostu robalami...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Brat_Draconius Hydralisk

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 70 Skąd: Pustka
|
Wysłany: Pon Mar 12, 2007 2:07 am Temat postu: |
|
|
I Liev for The Swarm!
Robale!? Robale?! ROBALE!?
<dyszy ciężko i miarowo uderza o podłogę dodatkowymi odnóżami>
Panie alanie_wei, waść popełniasz błąd który niejednego kosztował życie. Rój nie jest bandą dużych i bezmózgich owadów społecznych. On dąży do doskonałości, a nie można być doskonałym jeśli wróg ma nad nami przewagę w jakimś obszarze. A MARO dobrze prawi skoro natura znalazła sposób to i mistrzowie bioinżynierii i kontrolowanej ewolucji jakimi są zergowie sobie poradzą. Zresztą popatrz na filmiki w Starcrafcie conajmniej kilka pomiotów potrafi przeżyć w próżni (większość z nich została już tu wymieniona). _________________ Patryk Brat_Draconius Tąta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zerdal Łowca

Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 701 Skąd: Zerus
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 2:17 pm Temat postu: |
|
|
Niestety nie miałem dostępu do skanera, więc póki co bez artów, podam krótki opis pierwszego gagatka...
Gagatek1:
Ewolucja pasożyta skóry stworzeń takich ja brontolity. Ten wredny 'skorupiak' za pomocą przyssawek przyczepiał się do skóry olbrzyma, pożywiając się naskórkiem i krwią, wędrując jako pasażer na gapę. Substancje które wstrzykiwał ofierze, kiedy się do niej przyczepiał, działały jak znieczulenie miejscowe, więc organizm nie mógł się zorientować kiedy stawał się nosicielem.
Zaasymilowany przez rój posłużył do nieco innych celów. Ingerencja Nadświadomości zmieniła specyfikę tego stworzenia. Teraz przyssawki posłużyły do przyczepiania się do naturalnych stropów, czy sufitu jakiegoś pomieszczenia. Tak czy inaczej, pomiot czeka sobie spokojnie, aż zbliży się niczego nie świadoma ofiara. Co gorsza potrafi zmieniać barwę, jak kamelon, a jakiego skóra - przekształcać swoją fakturę, co sprawia, że nie sposób odróżnić go od naturalnego elementu otoczenia, np. stalaktytu. Kiedy więc zbliży się potencjalna ofiara (...) w ułamku sekundy wypuszcza trzy macki zakończone kolcami jadowymi. Trucizna powoduje natychmiastowy paraliż wszystkich mięśni ciała, czego konsekwencją jest zgon. Zwłoki zostają rozpuszczone sokami trawiennymi i pożarte.
Ostatnio zmieniony przez Zerdal dnia Nie Kwi 01, 2007 8:33 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Craven Nadświadomość

Dołączył: 15 Kwi 2006 Posty: 1443 Skąd: Char
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo mi się podoba. Tylko - nie wiem czy rozumiem sposób ataku - ma jakieś macki w zanadrzu z tymi kolcami? Czy po prostu się odczepia i spada na ofiarę dźgając ją kolcami ukrytymi w tych mackach którymi się trzyma sufitu? _________________ Mateusz "Craven" Wielgosz
"Protoss warriors aren't made great. They are born great."
"Laugh and the world laughs with you. Weep and you weep alone."
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MARO Królowa

Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 320 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 5:30 pm Temat postu: |
|
|
Też fajnym pomysłem byłoby wprowadzenie takiego dużego robaczka z filmu "Starship Troopers". Był tam takie wielki skubaniec, co strzelał z odwłoka do statków na orbicie. Taka zabawka w asortymencie zergów była by baaardzo ciekawa, dodająca troche smaczku.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Caleb Królowa

Dołączył: 12 Lut 2007 Posty: 390
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 7:21 pm Temat postu: |
|
|
Tylko czy kurde nie ma już czegoś takiego w spisie albo tym co już zostało zaproponwane.
Swoją drogą to w ST były całkiem ciekawe paskudy... szkoda tylko że było ich tam raptem...
Jądowy taki pająkowaty, taki sam latający, wielki napalmożuk, to działo przeciworbitalne, mózgowiec i takie małe żuczki.
W drugiej części były jeszcze takie śmieszne chrabąszcze co ludziom do łbów wchodziły, mózg im wyżerały, a na koniec przejmowały kontrole.
Podobno w gierze ST (RTS) było jakieś 15 rodzajów, ale nigdy mi się nie udało zagrać w pełną. _________________ In Steel we trust.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cylindryk SSJ4

Dołączył: 23 Kwi 2006 Posty: 690 Skąd: Kuat
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Wiecie, w pewnym sensie Artalisk był robiony na podstawie tego potwora przeciwlotniczego...  _________________ Siergiej Scully, Firebat, MG=Dante
Sev Scully, policjant, MG=Dante |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zerdal Łowca

Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 701 Skąd: Zerus
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 7:32 pm Temat postu: |
|
|
I kolejny gagatek...
Kiedy napastnicy dostaną sie do głównego gniazda, Celebranty korzystają z różnych desperackich form obrony (jak wiemy - strażników wewnętrznego gniazda - tripodów, werdlingów; mogą też używać nie do końca uformowanych wojowników). Czasem nie ma jednak czasu na tworzenie nowych, obronnych form roju; w takiej sytuacji larwy są w stanie przejść bardzo szybką mutację, w wyniku której tracą swoje opancerzenie, ale stają się bardzo szybkimi albinotycznymi mutantami (coś jak taki mały obcy :p), które całymi hordami rzucają się na przeciwników, będąc w stanie przegryźć się nawet przez pancerze wspomagane. Czyli takie mega mięso armatnie - strasznie łatwo to zabić, ale jest szybkie jak diabli i atakuje całymi hordami. Najskuteczniejszy przeciwko temu paskudztwu jest miotacz ognia. Jeśli napastników uda się pokonać, larwy są w stanie przejść do swojej poprzedniej formy, ale zajmuje to znacznie więcej czasu.
Podsumowując: bardzo desperacka metoda obronna, używana tylko w ostateczności (takie tak jakby 'call to arms' z WC:III )
Ostatnio zmieniony przez Zerdal dnia Nie Kwi 01, 2007 8:32 am, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Craven Nadświadomość

Dołączył: 15 Kwi 2006 Posty: 1443 Skąd: Char
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 8:50 pm Temat postu: |
|
|
Pasi
PS. sorki - zle poprzednio przeczytałem. _________________ Mateusz "Craven" Wielgosz
"Protoss warriors aren't made great. They are born great."
"Laugh and the world laughs with you. Weep and you weep alone."
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zerdal Łowca

Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 701 Skąd: Zerus
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 8:27 am Temat postu: |
|
|
A co do gagatka1 - nie spada z sufitu, cały czas jest przyczepiony. Kiedy coś się zbliża wysuwa macki którymi dźga ofiarę. Później, przy użyciu tych samych macek, wstrzykuje enzymy trawienne (powiedzmy, że jedna macka jest od trucizny, a dwie pozostałe są od enzymów traw./pożywiania się), wypija sobie wnętrzności nieszczęśnika niczym koktajl, a 'niejadalną' powłokę (mam na myśli resztki skóry, pancerz wspomagany) pokrywa taką warstwą enzymu, żeby nie zostało z tego nic więcej jak błotnista ciecz.
EDIT:
Sorry za błędy ortograficzne w postach - pisałem to dość późno i nie na swoim kompie, część zdołałem już poprawić.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sarevok Ultralisk

Dołączył: 11 Mar 2007 Posty: 115 Skąd: Char
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 6:06 pm Temat postu: |
|
|
1. Gagatek pierwszy jest dla mnie fajny ale mam super pomysł jak go wykorzystać np. zainfekowany (brodlingami) terran wchodzi do bazy tak brodki rozłażą się i po jakimś czasie przechodzą mutacje w brodliski które mogą mieć zdolność umieszczania tych paskództw w bazach (jaki problem eksterminacja od środka -> oficerowie medycy technicy piloci -> wszyscy padną )
2 Gagatek 2 to jakby inny sposób zakażenia typu Kerrigan (przez larwę) przecież każdy głupi by się wycofał ( no może z połowa nie zdąży ) ale i tak rój może mieć te pół oddziału dla siebie (szpiedzy a la duran -> brak widocznych śladów infekcji) _________________ Pomóż w odrodzeniu gatunku kliknij !!!
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zerdal Łowca

Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 701 Skąd: Zerus
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2007 1:10 pm Temat postu: |
|
|
| Sarevok napisał: |
1. Gagatek pierwszy jest dla mnie fajny ale mam super pomysł jak go wykorzystać np. zainfekowany (brodlingami) terran wchodzi do bazy tak brodki rozłażą się i po jakimś czasie przechodzą mutacje w brodliski które mogą mieć zdolność umieszczania tych paskództw w bazach (jaki problem eksterminacja od środka -> oficerowie medycy technicy piloci -> wszyscy padną ).
|
1.Po co im ta zdolność skorą broodlingi/broodliski są ich odpowienikiem? Też, małe, żarłoczne i szybkie. Nie, chodziło mi o mutacje larw WEWNĄTRZ GNIAZDA, jak już pisałem - desperacka forma obrony. To nie jest standardowy pomiot roju, tylko coś używane w ostateczności. Inaczej tego nie widzę.
Niemniej, ciekawa taktyka do 'przemycania' do bazy broodlingów..
2.Niekoniecznie. Jeśli naszych 'morflisków' (nazwa robocza, nie brać tego serio) będzie z 8-10 i zaczekają, aż cały oddział nawinie im się pod macki, wtedy niewielu ma szansę przeżyć. Jeśli 'morflisk' jest tylko jeden i widzi więcej niż jeden cel, wtedy pozostaje w ukryciu, czekając, aż jakiś maruder zostanie z tyłu/ oddali się od grupy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Craven Nadświadomość

Dołączył: 15 Kwi 2006 Posty: 1443 Skąd: Char
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 8:33 pm Temat postu: |
|
|
OK to teraz moja propozycja:
Pancernik: Najogólniej jest to naziemny transportowiec Zergów. Nie jest tak szybki ani tak uniwersalny (nie przeleci nad przepaścią czy basenem wodnym) jak Suzeren. Jednak jego siła polega w nieprawdopodobnej odporności. Bestie te przypominają kolosalne trylobity. Dorastają powoli i nie na wszystkich terenach - wynika to z tego iż gniazdo przygotowuje im pancerze. Nie jest to ani zrogowaciały naskórek ani egzoszkielet, to najprawdziwsza skała, odpowiednio przetrawiona przez mikroorganizmy posłuszne Rojowi. W ten sposób powstają najodporniejsze płyty pancerza na jakie stać Zergów. Wewnątrz tego stwora pomioty mogą zostać dostarczone nawet w samo serce frontu praktycznie bez uszkodzeń. Masywne nogi umieszczone pod cielskiem suną stwora do przodu, gdzie zapragnie. Zaatakowany najczęściej ignoruje ostrzał, gdyż ołów jest mu niestraszny, podobnie jak granaty czy lasery. Dopiero altyleryjski ostrzał i bardzo ciężka broń mogą mu zagrozić. Czasem elastycznymi, mackowatymi wąsami jest w stanie wciągnąć nierozważnego wroga do wnętrza swojego ciała, gdzie rozprawiają się z nim znajdujące się w środku pomioty.
Wykazuje częściową wrażliwość na broń chemiczną i gazy bojowe.
Żuczek podobny do trylobita:
http://www.geocities.com/RainForest/Vines/8983/stories/trilobit.jpg
Trylobit, wymarły daawno temu:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/12/Trilobite_3D.jpg _________________ Mateusz "Craven" Wielgosz
"Protoss warriors aren't made great. They are born great."
"Laugh and the world laughs with you. Weep and you weep alone."
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MARO Królowa

Dołączył: 21 Sie 2006 Posty: 320 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Craven, pomysł bardzo fajny!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zerdal Łowca

Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 701 Skąd: Zerus
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 9:40 pm Temat postu: |
|
|
Jako zamiłowany Paleontoolog popieram pomysł rękami i nogami (precyzując 'dawno temu' - ostatnie trylobity wymarły pod koniec ery paleozoicznej - około 225 mln lat temu)
Niezły patent. Bestiariusz zaczyna się rozrastać. Dobrze że dodałeś wzmiankę o tym, że jest niezwykle rzadki, dzięki czemu stwór nie jest 'przekopany'.
I oto chodzi...
Później trzeba tylko zebrać wszystkie zatwierdzone propozycje do kupy, żeby nasze wysiłki, nie poszły na marne (Craven - nie zapomnij o moich 'wilczych dołach' ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|